Przepraszam za tak długą nieobecność na blogu :*.
Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie.Nie pisałam nic bo po prostu mi się nie chciało :).Taka prawda.Jestem strasznie leniwa.Co już zresztą zauważyliście :D.
Ostatnie dni szkoły!!!!
Czekałam na to od 1 września i wreszcie się doczekałam.
Wczoraj klasowa wigilia :D
Mam najlepszą klasę na świecie EVER!
Potwierdziła to nawet moja mama,bo pomagała wczoraj przy wigilii.
Kiedy łamałam się opłatkiem z moją BF,prawie się rozpłakałam.
Nie wiem skąd,ale znała moje wszystkie największe marzenia :D.
Druga z kolei *(wczorajsza jubilatka) życzyła abym pojechała na koncert Taylor Swift.
Frota,no oby..:D.
Te wszystkie chwile sprawiły,że chce mi się żyć,uśmiechać i cieszyć każdą chwilą spędzoną między nimi :*
Kocham WAS dziewczyny najmocniej na świecie *.*
Dzisiejszy dzień też był świetny!
Najpierw apel (o boszsz..Prawie zasnęłam).
W sumie to tylko jeden król był świetny!
Ale reszta....Masakra :/
Złożyłam życzenia wychowawczyni mojej siostry :D
Julka ma taką śmiechową nauczycielkę :D
Znowu nazbierałam pomarańczy i cukierków :*
Przyniosłam nawet pierogi ruskie bo zostały :D
Nawet nie wiecie jak się moja babcia ucieszyła :DD
Pod dom przywiozła mnie nauczycielka siostry!
Boszsz..Ta ''babka'' jest świetna
Rozmowa zeszła n temat pierogów.
Obie stwierdziłyśmy,że żadna z nas nie lubi ich lepić.
Ale jadła by każda :DD.
Dziś o 16 urodzinowa impra u Verki :**
Coś czuję,że będzie się działo :DD
Udanego dnia słoneczka!!